AtleticoPoland.com - Polska strefa fanów Atletico Madryt

DZISIAJ JEST: 18 listopada 2017, 22:38. Na stronie przebywa 468 kibiców.
Strona głównaMeczRaport pomeczowy


Raport pomeczowy: Roma vs. Atlético Madryt

Roma
0:0
Atlético Madryt
Napisane 13.09.2017; 00:50 przez Manian

 

Atlético Madryt od bezbramkowego remisu z Romą rozpoczęli zmagania w tegorocznej edycji Ligi Mistrzów. Potyczka w Rzymie była toczona pod dyktando Rojiblancos, którzy jednak nie potrafili wykorzystać żadnej okazji do zdobycia bramki.

 

Spotkanie doskonale mogli rozpocząć goście. Już w 3. minucie lewą stroną przedarł się Filipe Luís, który zgrał przed pole karne, gdzie znalazł się Saúl Ñíguez. Pomocnik niewiele myśląc, zdecydował się na strzał, lecz piłka minimalnie minęła słupek od zewnętrznej strony.

 

Po nieco ponad kwadransie opłacił się presing zaraz po stracie piłki. Antoine Griezmann przekombinował w polu karnym rywali i stracił futbolówkę, lecz jego koledzy bardzo szybko znaleźli się ponownie w jej posiadaniu, a Luciano Vietto zdołał oddać strzał, lecz próba powędrowała w środek bramki, a czujność zachował Alisson Becker.

 

Dziesięć minut później dobrze w odbiorze popracował Koke, a Filipe ponownie otrzymał okazję do dośrodkowania w „szesnastkę”. Brazylijczyk dojrzał Griezmanna, który miał nieco problemów z przyjęciem i ostatecznie posłał piłkę obok bramki.

 

Około 30. minuty do głosu doszli Giallorossi. Wprawdzie strzał Diego Perottiego z dalszej odległości nie miał szans powodzenia, tak chwilę później większe spustoszenie było udziałem Radjy Nainggolana. Po rzucie wolnym z bocznego sektora piłka została wycofana do reprezentanta Belgii, który zdecydował się na płaskie uderzenie, a zasłonięty Jan Oblak udanie interweniował.

 

Po zmianie stron ponownie dominowali Colchoneros, którzy bardzo pewnie wymieniali piłkę. W 56. minucie dużo wolnej przestrzeni miał Saúl i świetnym podanie uruchomił urywającego się obrońcy Vietto. Argentyńczyk miał przed sobą tylko bramkarza, lecz próba przerzucenia piłki nad nim zakończyła się niepowodzeniem, gdyż golkiper zdołał odbić piłkę na rzut rożny.

 

Rzymianie nawet nie starali się udawać, że zależy im na czymś więcej niż remis. Momentami zupełnie odpuszczali presing, dając mnóstwo swobody przyjezdnym na rozegranie akcji. Podopieczni Diego Simeone nie potrafili jednak zwieńczyć misternie tworzonych sytuacji dobrym wykończeniem. Na ogół strzały okazywały się zbyt słabe lub wędrowały z dala od bramki.

 

Cholo dokonał zmian w ataku, a już w 63. minucie rezerwowy Ángel Correa mógł dać prowadzenie. Filigranowy Argentyńczyk przedarł się przez dwóch defensorów i upadając zdołał oddać strzał, który w dobrym stylu obronił Alisson. Kilka minut później inny zmiennik Yannick Carrasco a dystansu sprawdził formę golkipera, ale ponownie Brazylijczyk był górą.

 

W ostatnich minutach z linii pola karnego szczęścia spróbował Correa, i mimo niezłej próby znowu niepokonany pozostał bramkarz Romy.

 

W doliczonym czasie gry piłkę meczową miał Saúl. Hiszpan uderzył głową po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, a jego strzał obronił Alisson. Zawodnik Atleti zdołał dojść jeszcze do piłki, ale jego dobitka z bardzo bliskiej odległości nie powędrowała w światło bramki.

 

W drugim meczu grupy C Chelsea rozbiła Qarabağ 6-0 i oczywiście została liderem. The Blues będą kolejnym przeciwnikiem Atlético, a do starcia dojdzie 27 września o 20:45. Będzie to pierwszy mecz w rozgrywkach międzynarodowych rozegrany na Wanda Metrpolitano.

 

Roma – Atlético 0-0

 

Żółta kartka: Perotti (Roma)

 

Sędzia: Milorad Mažić (Serbia)

 

Skład Romy: Alisson Becker – Bruno Peres, Kostas Manolas, Juan Jesús, Aleksandar Kolarov – Radja Nainggolan (Lorenzo Pellegrini, 79’), Daniele De Rossi, Kevin Strootman – Diego Perotti, Grégoire Defrel (Federico Fazio, 68’), Edin Džeko (Stephan El Shaarawy, 89’)

 

Skład Atlético: Jan Oblak – Juanfran, Stefan Savić, Diego Godín, Filipe Luís – Koke, Thomas Partey, Gabi (Yannick Carrasco, 62’), Saúl Ñíguez – Luciano Vietto (Ángel Correa, 58’), Antoine Griezmann (Nicolás Gaitán, 79’)

Mecz w naszym wykonaniu był bardzo dobry. Zmuszaliśmy Romę do obrony i tylko ta skuteczność spędza sen z powiek. Coraz lepiej funkcjonują jednak Thomas i Correa, więc liczę, że obaj zadomowią się w pierwszym składzie. Juanfrana i Savicia za mecz przeciwko Romie aż tak bym nie krytykował, bo zagrali całkiem nieźle.

kvrol / 2 miesiące temu

A mi się gra Thomasa podoba. Wreszcie mamy kogoś (poza Gabim, któremu jednak wychodzi to coraz gorzej), kto nie boi się uderzyć zza pola karnego. Brakowało we wtorek celności, ale jestem pewien, że Thomas zdobędzie w ten sposób niejedną bramkę.

steken / 2 miesiące temu

Correa po raz kolejny udowodnił, że potrafi w pojedynkę zrobić sytuację. Brakuje mu szczęścia/wyrachowania, ale mam poczucie, że znajdzie skuteczność, jeśli będzie systematycznie grał. Z Dylanem zgodził bym się w kwestii kontraktu, ale jeśli chodzi o obecną wartość Thomasa na boisku to już nie. Za dużo tracenia kontroli nad piłką (i to w groźnych strefach) i za mało podań, które faktycznie posuwają grę do przodu. Moim zdaniem w odbiorze większym i bardziej równym wariatem jest Saul, a w rozegraniu Teye nie ma podejścia do nawet słabo dysponowanego Koke. Do grupy "AntyCarrasco" chętnie bym się zapisał, ale na razie nie widzę niestety dla gościa alternatywy.

AdM / 2 miesiące temu

Oblak właściwie nie miał za dużo do roboty, więc trudno ocenić. Juanfran moim zdaniem słabo. Perotti łatwo go obiegał. Argentyńczyk dwa razy próbował wymusić 'jedenastkę' przewracając się w polu karnym. Raz prawie mu się udało. Savić słabo, ale to chyba oczywista oczywistość dla każdego poza Simeone niestety. Ze wszystkich formacji najlepiej zaprezentowała się pomoc, ale nie było to jakimś wielkim wyzwaniem. Mam nadzieję, że czwórka naszych wychowanków na dłużej zagości w drugiej linii. Carrasco w słabo. O ile cieszy mnie kiedy nie podaje do Torresa czy Vietto (jak w meczu z Valencią), bo obaj panowie są beznadziejni to wczoraj (i nie tylko) miał straszne klapki na oczach. Griezmann dał kilka fajnych piłek, ale jak na niego i tak przeciętnie. Vietto to Savić linii ofensywnej. Lubi sabotować. Przestawiany jak pachołek na treningu nawet przez słabego Jesúsa plus zmarnował naszą najlepszą okazję. Correa po raz kolejny w tym sezonie zagrał bardzo dobre spotkanie. Oby do stycznia był starterem.

Torres94 / 2 miesiące temu

@Dylan
Podpisuje się obiema rękami.

Chillmos / 2 miesiące temu

A ja chciałbym oficjalnie założyć grupę "Anty Carrasco".
Wg mnie gra coraz bardziej egoistycznie i przez to marnuje naprawdę dobre sytuacje, gdzie wystarczyłoby tylko podać do kogoś na czystej pozycji. w ostatnich 2 meczach denerwował mnie niemiłosiernie.

FanMayor / 2 miesiące temu

Domagam się nowego kontraktu dla Thomasa co najmniej do 2025 roku. Najlepszy nasz zawodnik w każdym z trzech ostatnich meczów. Odbiera, rozgrywa. Niestety musi grać z ancymonami, którzy niweczą i psują każdą jego akcję.

Dylan / 2 miesiące temu

Vietto jest zbyt dość wolny, a jego postura sprawia, że często odpuszcza sobie walkę z silniejszym przeciwnikiem. Ale to i tak nadal lepszy wybór jak Torres, dlatego dobrze, że widzimy go coraz mniej. Vietto niestety nie potrafi się spiąć i zachować zimnej krwi pod bramką, dobrze przycelować i pewnie strzelić, ale daje więcej drużynie w środku pola, lepiej podaje i pokazuje się do gry. W tej chwili wariant Griezmann i Vietto z zamianą na Correę może być całkiem niezły, bo Angel pokazał się po wejściu z dobrej strony i niemalże zaraz widzieliśmy go w sytuacji pod bramką przeciwnika.

Chillmos / 2 miesiące temu

Oblak poza złapaniem jednego strzału Nainggolana i kilku dośrodkowań nie miał nic do roboty. Vietto - jak to Vietto - dość rozczarowująco; na początku drugiej połowy zmarnował niezłą sytuację na otwarcie wyniku.

Ravelhof / 2 miesiące temu

Jak się spisał Vietto i Oblak?

bazylea / 2 miesiące temu

-W 7 wtorkowych spotkaniach padły co najmniej 3 bramki, tylko nie w jednym...
-Ależ słaby Gimenez musi być na treningach skoro Cholo decyduje się na Savicia.
-Do stycznia jesteśmy bez napastnika, oby nie było już dla nas wtedy po sezonie.

steken / 2 miesiące temu
Projekt: Sebastian Safian
Kodowanie i wdrożenie: Kamil Brzyski