AtleticoPoland.com - Polska strefa fanów Atletico Madryt

DZISIAJ JEST: 22 września 2018, 04:07. Na stronie przebywa 261 kibiców.
Strona głównaAtlético vs Levante: Po prostu wygrać

Atlético vs Levante: Po prostu wygrać

14.04.2018; 21:46, Dylan

O czwartkowym meczu ze Sportingiem lepiej zapomnieć. Mimo awansu do półfinału Ligi Europy, podopieczni Diego Simeone zaprezentowali się na tle Portugalczyków bardzo słabo. Szansą na zrehabilitowanie się za ten występ będzie mecz z Levante, w którym zwycięstwo zapewni matematycznie grę w Lidze Mistrzów.

 

Rojiblancos mają jasną sytuację – w lidze emocje są już żadne, chyba że kogoś interesuje walka o drugie miejsce. Zdecydowanym priorytetem jest Liga Europy, gdzie na przełomie kwietnia i maja czeka bardzo trudny dwumecz z Arsenalem, którego stawką jest bilet do Lyonu. Niestety, z uwagi na kontuzje i zawieszenia, Diego Simeone tak czy siak zmuszony jest do wystawiania optymalnej jedenastki w niemal każdym spotkaniu, bowiem alternatywą dla kluczowych piłkarzy są wyroby piłkarzopodobne (Juanfran, Stefan Savić i Fernando Torres) i dopychani na siłę do kadry meczowej canteranos, których jakość na oczekiwanym poziomie jest wątpliwa.

 

Nie ma więc czasu na odpoczynek i regenerację sił, przez co usprawiedliwiona jest gra na pół, a nawet ćwierć gwizdka. Prawdopodobnie właśnie tak będzie wyglądało starcie z Levante, w którym głównym zadaniem będzie jak najszybsze strzelenie gola, a następnie zachowanie czystego konta. Brak zwycięstwa na własnym terenie z takim przeciwnikiem byłby dużym rozczarowaniem, zwłaszcza że jutro na Wanda Metropolitano swoje święto będą mieli najmłodsi kibice Colchoneros – 15 kwietnia w Hiszpanii obchodzony jest Dzień Dziecka.

 

Pod okiem nowego trenera Żaby wywalczyły dziesięć z dwunastu możliwych punktów, oddalając się nieco od strefy spadkowej. Walka o utrzymanie będzie dla nich trwała jednak do samego końca sezonu, bo ani Las Palmas, ani Deportivo na pewno nie złożą broni do ostatniej kolejki. Widać jednak, że Paco López odświeżył nieco zespół, postawił na nieco inne ustawienie i przesunął ciężar odpowiedzialności na barki piłkarzy, którzy na razie radzą sobie z tym bez zarzutu.

 

AKTUALNA FORMA

 

Atlético Madryt:

@Sporting 0-1 (Liga Europy)

@Real Madryt 1-1 (LaLiga)

Sporting 2-0 (Liga Europy)

Deportivo 1-0 (LaLiga)

@Villarreal 1-2 (LaLiga)

 

Statystyki u siebie w tym sezonie:

24 mecze: 17 zwycięstw, 5 remisów, 2 porażki

Bilans bramkowy: 42-9 na korzyść Atlético Madryt

 

Levante:

Las Palmas 2-1 (LaLiga)

@Girona 1-1 (LaLiga)

Eibar 2-1 (LaLiga)

@Getafe 1-0 (LaLiga)

Espanyol 1-1 (LaLiga)

 

Statystyki na wyjeździe w tym sezonie:

17 meczów: 4 zwycięstwa, 7 remisów, 6 porażek

Bilans bramkowy: 15-23 na niekorzyść Levante

 

MECZE W MADRYCIE ZA KADENCJI DIEGO SIMEONE

 

2 stycznia 2016 - LaLiga

Atlético Madryt 1-0 Levante

Thomas Partey

 

3 stycznia 2015 - LaLiga

Atlético Madryt 3-1 Levante

Antoine Griezmann (2), Diego Godín - Nabil El Zhar

 

21 grudnia 2013 - LaLiga

Atlético Madryt 3-2 Levante

Diego Godín, Diego Costa (2) - Andreas Ivanschitz, Pedro Ríos

 

20 stycznia 2013 - LaLiga

Atlético Madryt 2-0 Levante

Adrián López, Koke

 

CAŁKOWITY BILANS MECZÓW W MADRYCIE

 

14 meczów: 11 zwycięstw, 2 remisy, 1 porażka

Bilans bramkowy: 30-9 na korzyść Atlético Madryt

 

PRZEWIDYWANE SKŁADY

 

Atlético Madryt:

 

 

Żółty alarm: Lucas Hernández, José Giménez, Saúl Ñíguez, Diego Costa

 

Kontuzje Filipe i Diego Costy oraz zawieszenie Thomasa sprawiają, że opcje Diego Simeone są ponownie mocno ograniczone. Na prawą stronę obrony powinien wrócić Šime Vrsaljko, podczas gdy do środka ma szansę wskoczyć José Giménez. Partnerem Antoine’a Griezmanna w ataku będzie najpewniej Kévin Gameiro, a na prawej flance drugiej linii Vitolo zmieni najprawdopodobniej Ángel Correa.

 

Levante:

 

 

Żółty alarm: Erick Cabaco, Róber Pier, Saša Lukić, Cheick Doukouré, Roger Martí, Emmanuel Boateng

 

Paco López musi poradzić sobie z wieloma absencjami w linii obrony. Kontuzjowani są bowiem Iván López, Toño García i Antonio Luna, a zawieszony jest Coke. Ponadto problemy ze zdrowiem wykluczają z gry także Cheicka Doukouré i Emmanuela Boatenga. Trener Levante najprawdopodobniej pozostanie przy ustawieniu 4-4-2, w którym o wygranie środka pola powalczą José Campaña i Jefferson Lerma.

 

SĘDZIA: JESÚS GIL MANZANO (DON BENITO, ESTREMADURA)

 

34-latek szósty sezon gwiżdże w hiszpańskiej ekstraklasie, gromadząc przez ten czas 115 meczów. W swojej karierze 13 razy prowadził mecze z udziałem Atlético, którego bilans to 7 zwycięstw, 3 remisy i 3 porażki; 11 razy nadzorował natomiast grę Levante, które zanotowało 3 zwycięstwa, 4 remisy i 4 porażki. Kibice Rojiblancos nie mają z nim najlepszych wspomnień, bowiem w zeszłym sezonie nie uznał on prawidłowo strzelonego gola przez Antoine’a Griezmanna w rewanżowym starciu z Barceloną w półfinale Pucharu Króla. Warto także wspomnieć, że to w jednego z jego asystentów butem rzucił Arda Turan.

 

Jesús Gil Manzano od 2014 roku jest arbitrem FIFA. Jeśli chodzi o reprezentacje, ma na swoim koncie trzy mecze w ramach eliminacji tegorocznego Mundialu. Z kolei na niwie klubowej od ubiegłej kampanii gwiżdże w Lidze Europy, a od obecnej w Lidze Mistrzów. Jak dotąd, najważniejszym spotkaniem był dla niego pojedynek Dynama Kijów z Lazio w 1/8 finału aktualnej edycji pierwszych ze wspomnianych rozgrywek.

 

Prywatnie Jesús Gil Manzano jest absolwentem Sozologii, którą studiował na Uniwersytecie w Salamance. Ponadto posiada tytuł magistra na kierunkach Zapobieganie Zagrożeniom w Miejscach Pracy (hiszpański odpowiednik BHP) oraz Zasoby Odnawialne i Inżynieria Energii, które studiował na Uniwersytecie Estremadury.

 

TRANSMISJA NA ŻYWO

 

Eleven Sports 3 (Od 16:10; komentować będą Marcin Pawłowski i Tomasz Ćwiąkała)

 

Oglądaj mecze Atlético Madryt wyłącznie w ELEVEN SPORTS!



Źródło: własne

"Wyroby piłkarzopodobne" - wszystko rozchodzi się o ten cytat. Nie sądzisz, że trochę za ostro? Fernando gra poniżej oczekiwań i gdzie nie pójdzie będę mu kibicował i dalej śledził jego grę, ale nie sądzisz, że nie zasługuje na to aby nazywać go "wyrobem piłkarzopodobym"? Oczywiście cytat nie liczy się tylko Torresa, ale Savica i Juanfrana.

PGFT00 / 5 miesięcy temu

@PGFT00 Przeczytaj mój drugi komentarz pod tą zapowiedzią, zastosuj się do wskazówek w nim zawartych, a następnie wrócić i przeproś za wciskanie mi, że nie szanuję lub wręcz nienawidzę Torresa.

Oczywiście że bramki Torresa cieszą, ale jest ich tak mało, a jego gra jest tak słaba, że nie zasługuje na miejsce w obecnej drużynie choćby był nie wiem jaką legendą. Nikt mu nie odbiera statusu legendy, ale odcinać kupony może w MLS, a nie w drużynie mierzącej w najwyższe cele, którą ciągnie w dół. Powtórzę po raz kolejny głośno i wyraźnie:

NAUCZCIE SIĘ - TAK JAK SIMEONE - ODDZIELAĆ TORRESA-LEGENDĘ OD TORRESA-PIŁKARZA, BO TO ZAŚLEPIENIE JEST TOKSYCZNE

Griezmanna czepiam się wtedy, gdy jest o co, więc to chyba logiczne. W przeciwieństwie do niektórych wymagam jak najwięcej i chcę w drużynie jak najlepszych piłkarzy, którzy się przy tym z nią identyfikują, a nie pajacują na prawo i lewo.

Gameiro się aż tak nie czepiam, bo po pierwsze nie biadoli, że chciałby więcej grać i rozumie swoją rolę rezerwowego, a po drugie wywiązuje się z niej o niebo lepiej niż pokraczny Torres. Pomijając naturalne i fenomenalne zgranie z Griezmannem, przemawiają za nim liczby na przestrzeni tego i poprzedniego sezonu: 26 goli i 11 asyst wobec 18 goli i 7 asyst Torresa przy niemal identycznym czasie gry. Oczywiście obaj są dalecy od oczekiwań wobec pierwszego napastnika z ławki, ale akurat Kevina bym się przed przyszłym sezonem nie pozbywał, bo na ławkę jest jak znalazł, zwłaszcza że łatać trzeba będzie też inne pozycje.

Na koniec porównanie Gameiro i Torresa w nieco szerszym spojrzeniu:

https://imgur.com/a/Au8Sy

PS: To nie jest kwestia empatii, a trzeźwego spojrzenia na rzeczywistość.

PS2: Ja kibicuję Torresowi i Atleti od 13 lat, ale nie do końca wiem, co to zmienia.

Dylan / 5 miesięcy temu

Ja za to wnioskując po komentarzach Dylana uważam, że ma sporo racji, jednakże empatia nie jest jego najmocniejszą stroną i przez to różnie można odbierać jego komentarze.

Jaro95 / 5 miesięcy temu

do*

PGFT00 / 5 miesięcy temu

Skąd u Ciebie taka nienawiść u Torresa, bo to wnioskuję po Twoich komentarzach? Z resztą nie tylko u niego, bo Griezmanna tak samo się czepiasz, a gdyby nie on to Atletico na pewno nie byłoby na drugim miejscu. W czerwcu Fernando zniknie I będziesz miał spokój. A mnie każda bramką Torresa cieszy z resztą jak większość sympatyków Atletico, bo jestem jego kibicem od 9 lat, a sama reakcja trybun na dzisiejszą bramkę, a nawet same wejście Hiszpana na boisko pokazuje tylko, że jest to ulubieniec kibiców, więc się nie dziw... I nazywanie go "wyrobem piłkarzopodobnym" to są za ostre słowa I pokazują tylko u Ciebie brak szacunku dla legendy Atletico. Dlaczego nie wspomniałeś o Gameiro, który też nic nie pokazuje?

PGFT00 / 5 miesięcy temu

@PGFT00 Raz na jakiś czas to nawet Benzema trafi do siatki.

Dylan / 5 miesięcy temu

Po tym golu było pewne, że tak jak to się dzieje od czasów gry w Chelsea, Fernando kupi sobie u swoich wielbicieli alibi na kolejny miesiąc, bo strzelił potężnemu Levante. Zaślepionych fanatyków i wyznawców Torresa nie nawrócę choćbym wskazał miliard argumentów i statystyk potwierdzających, że jest na dziś beznadziejnym napastnikiem jadącym na renomie i swojej legendzie, ale wystarczy, że Simeone umie oddzielić jego status od jego aktualnych umiejętności i możliwości, a sam Fernando zniknie w czerwcu z Madrytu.

Dylan / 5 miesięcy temu

Jak się wydaje "wyroby piłkarzopodobne" potrafią jednak strzelać bramki.

PGFT00 / 5 miesięcy temu

Dylan grales kiedys w pilke?;)

VamosElNino / 5 miesięcy temu

Dziękuję za wytłumaczenie nieomylny Panie Dylanie

mangoł / 5 miesięcy temu

Może i macie rację, patrzę przez pryzmat kibica i ja bym to gwizdal :D

kulbik91 / 5 miesięcy temu

@kulbik91 Zauważ, że ręce bramkarza były ułożone tak, że nie dotykał nóg Griezmanna w trakcie wejścia, Griezmann natomiast tak wymanewrował nogą, żeby się specjalnie o niego zahaczyć i przez to był kontakt.

Chillmos / 5 miesięcy temu

Człowieku, Griezmann wybija się sam, żeby zasymilować faul, potem nogą szuka dłoni bramkarza (którą ten cofa), a Ty mówisz o rzucie karnym. Nie ma mowy o gwizdaniu takich popisów aktorskich rodem z Trudnych Spraw. Niech się skupi na grze, bo zmarnował trzecią z rzędu setkę (dwie w Lizbonie).

Dylan / 5 miesięcy temu

Dylan ma rację, karnego nie powinno być. Szkoda, że Griezmann tak długo piłkę holował, widać, że przy ostatnim kopnięciu sobie za mocno wypuścił, a mógł już wcześniej uderzyć.

Chillmos / 5 miesięcy temu

Jak dla mnie powinien, bramkarz nawet piłki nie dotknal a kontakt z Griezmanem miał, wiadomo że Antoine dodał od siebie trochę

kulbik91 / 5 miesięcy temu

Nie, nie powinien. Symulka jak 150, a bramkarz zero intencji do faulu, chowa do tego ręce. Takie aktorstwa to nie faul.

Dylan / 5 miesięcy temu

Karny powinien być

kulbik91 / 5 miesięcy temu

Świetnie to zrobił Correa!

Chillmos / 5 miesięcy temu

Niestety na to wygląda. Ale Savic na mecze z Arsenalem to niech nie wychodzi.

Saúl Ñíguez 8 / 5 miesięcy temu

Jednak Savić w pierwszym składzie. Czyli czy ja dobrze rozumiem, że Simeone stawia Stefana nad Gimenezem bez względu na formę?

Kuszlyk / 5 miesięcy temu
Projekt: Sebastian Safian
Kodowanie i wdrożenie: Kamil Brzyski